Obowiązkowe ubezpieczenie OC dla posiadaczy e-hulajnóg?

W dniu 23 grudnia 2023 roku wejdzie w życie dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady UE 2021/2118 z 24 listopada 2021. Akt prawny znowelizuje dotychczasowe regulacje dot. ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej za szkody powstałe w związku z ruchem pojazdów mechanicznych i egzekwowania obowiązku ubezpieczania od takiej odpowiedzialności.

Każdy chyba dostrzegł już, że w Polsce skokowo zwiększyła się liczba użytkowników hulajnóg elektrycznych. Coraz głośniej mówi się więc o objęciu posiadaczy takich środków lokomocji obowiązkiem wykupienia polisy ubezpieczeniowej. Mowa tu o ubezpieczeniu obowiązkowym od odpowiedzialności cywilnej za szkody wywołane ruchem e-hulajnóg. Takie rozwiązanie obowiązuje już w niektórych państwach europejskich takich, jak Francja, Holandia, Niemcy, czy Norwegia. Nie ma jednak jak dotąd jednego, spójnego rozwiązania prawnego dla tego dość specyficznego jednak ubezpieczenia. W kolejnych państwach UE pojawiają się postulaty, aby taki obowiązek wprowadzić w życie i ujednolicić procedury.

Zadania takiego na szczeblu unijnym podjął się Parlament Europejski i Rada UE właśnie w Dyrektywie 2021/2118 z 24 listopada 2021. Warto jednak dodać, że samo wejście w życie Dyrektywy nie powoduje automatycznego wprowadzenia do porządków prawnych państw UE obowiązkowego ubezpieczenia. Każdorazowo taki akt prawny musi zostać implementowany do konkretnego systemu prawnego, z uwzględnieniem specyfiki krajowych rozwiązań. Tak więc na obowiązkowe ubezpieczenie hulajnóg napędzanych silnikiem elektrycznym na pewno jeszcze poczekamy.

Co istotne, ubezpieczyciele już od jakiegoś czasu proponują użytkownikom e-hulajnóg polisy ubezpieczenia OC, AC, a nawet NNW. Należy uznać, że jest to rozwiązanie trafne i słusznie, ponieważ liczba zdarzeń drogowych z udziałem tych środków lokomocji systematycznie wzrasta. Skorzystają na tym nie tylko posiadacze tych urządzeń, ale również kierowcy aut, czy piesi. Szkody wyrządzone ruchem e-hulajnóg mogą być kosztowne, a niekiedy tragiczne w skutkach. Czekamy więc na rozwiązania na krajowe rozwiązania tej kwestii.

Foto:pixabay.com

Zadośćuczynienie za naruszenie dobrej reputacji osoby prawnej pod okiem SN

Sąd Apelacyjny w Gdańsku wystosował zapytanie prawne do Sądu Najwyższego, które dotyczy dość problematycznego zagadnienia prawnego. Pod sygnaturą akt. III CZP 22/23 Sąd rozstrzygnie spór, który sprowadza się do ustalenia, czy firma może domagać się zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Przy czym nie budzi wątpliwości, że osoba prawna może domagać się naprawienia powstałej szkody o charakterze stricte majątkowym.

Co ciekawe Sąd Okręgowy w Gdańsku uwzględnił roszczenie firmy (osoby prawnej), która z uwagi na negatywną ocenę własnych produktów zamieszczoną w Internecie zażądała m. in. zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Sąd I instancji w przeważającej mierze powództwo oddalił, aczkolwiek klient i tak zgodnie z wyrokiem musiał zapłacić kwotę 5.000,00 zł. Sąd wyszedł z założenia, że unormowania dotyczące ochrony dóbr osobistych osób fizycznych stosuje się „odpowiednio” do osób prawnych.

Bezsprzecznie Sąd ten uznał, że pojęcie zadośćuczynienia pieniężnego nie może odnosić się wyłącznie do krzywd o charakterze fizycznym i psychicznym. Sąd Okręgowy podkreślił w wydanym orzeczeniu również funkcję prewencyjną i represyjną zadośćuczynienia. W takim szerokim ujęciu zadośćuczynienie może w ocenie Sądu służyć również w przypadku naruszenia dobrej reputacji osób prawnych.

Zupełnie inaczej instytucję zadośćuczynienia pieniężnego definiuje Sąd Apelacyjny w Gdańsku. W zapytaniu prawnym Sąd II instancji niemal całkowicie zakwestionował argumenty, które w uzasadnieniu wydanego orzeczenia przytoczył Sąd niższej instancji. Zdaniem tego składu orzekającego osoba prawna nie może rzecz jasna odczuwać krzywdy i na taką ocenę nie mają żadnego wpływu subiektywne odczucia akcjonariuszy, członków zarządu czy właścicieli. Sąd Apelacyjny zwrócił uwagę przede wszystkim na dominującą funkcję kompensacyjną zadośćuczynienia. Pozostałe funkcje przywoływane w orzecznictwie sądów powszechnych mają charakter posiłkowy.

Do niedawna ów spór prawny nie budziłby większych wątpliwości i kontrowersji. Zadośćuczynienie pieniężne było oczywiście środkiem prawnym, który służył naprawieniu krzywd fizycznych i psychicznych osób fizycznych. Widać jednak, że instytucja ta najprawdopodobniej podlegać będzie dalszym modyfikacjom, a zakres jej zastosowania będzie szerszy. Trudno nie odnieść wrażenia, że polskie prawo cywilne czerpie w tym zakresie pewne wzorce z prawa anglosaskiego.

Foto: pixabay.com

 

Wysokość odszkodowania za wypadek drogowy determinowana prawem krajowym

W dniu 30.03.2023 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok, który powinien zainteresować osoby poszkodowane i zakłady ubezpieczeń (sygn. C‑618/21). Trybunał rozpoznał tym samym pytania prejudycjalne skierowanie przez Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie. Problematyka podniesiona przez warszawski Sąd dotyczyła przede wszystkim wykładni art. 18 w zw. z art. 3 dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/103/WE. Ten akt prawny reguluje zasady ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej za szkody powstałe w związku z ruchem pojazdów mechanicznych.

Trybunał orzekł, że przepis ten nie stoi na przeszkodzie temu, by prawo krajowe przewidywało, że sposób uzyskania naprawienia szkody może polegać wyłącznie na świadczeniu o charakterze pieniężnym. To oznacza, że ubezpieczyciel nie musi na życzenie poszkodowanego naprawiać uszkodzonego auta. Polskie prawo przyznaje prymat naprawieniu szkody w formie pieniężnej, a unijne przepisy nie stoją temu na przeszkodzie. Unijne przepisy również stawiają na pierwszym miejscu takie rozwiązanie. Czym innym jest jednak, to że towarzystwa ubezpieczeń coraz częściej proponują naprawę auta w warsztatach współpracujących.

Wedle przepisów unijnych państwa członkowskie co do zasady zachowują swobodę w określaniu w ramach swych systemów odpowiedzialności cywilnej zakresu odszkodowania za te szkody i osób uprawnionych do rzeczonego naprawienia. Jednakże art. 18 w powiązaniu z art. 3 dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/103/WE stoi na przeszkodzie takim regułom ustalania wysokości należnego odszkodowania i warunkom jego wypłaty, które powodowałyby ograniczenie obowiązku zrekompensowania powstałej szkody w pełnym zakresie.

Co istotne, Trybunał podkreślił w uzasadnieniu podjętego wyroku, że sądy krajowe mają prawo czuwać nad tym, by ochrona praw zagwarantowanych w porządku prawnym Unii Europejskiej nie prowadziła do bezpodstawnego wzbogacenia osób uprawnionych. Sąd Rejonowy w Warszawie zadał takie pytanie w kontekście częstego sporu sądowego, który sprowadza się do ustalenia, czy poszkodowany może domagać się hipotetycznych kosztów naprawy, czy świadczenie to musi być wykorzystane na wykonanie rzeczywistej naprawy.

Foto: pixabay.com

 

Nowe wytyczne KNF dotyczące likwidacji szkód komunikacyjnych

Komisja Nadzoru Finansowego oczekuje, że od 1 listopada 2022 r. zakłady ubezpieczeń zastosują się do najnowszych wytycznych. Odnoszą się one do likwidacji szkód z ubezpieczeń komunikacyjnych. Na pierwszy rzut oka widać, że rekomendacje te mają spowodować poprawę sytuacji potencjalnych osób poszkodowanych i przewidywalność podejmowanych działań. W praktyce skorzystają również na tym warsztaty naprawcze i firmy wynajmujące auta zastępcze. Z drugiej jednak strony prezentuje się obawy o to, że nowe reguły spowodują znaczący wzrost kosztów likwidacji szkód komunikacyjnych. Zmiany mogą też wpłynąć na ograniczoną możliwość szacowania tychże kosztów przez Towarzystwa Ubezpieczeń. To z kolei może stanowić asumpt do dalszego wzrostu kosztów wykupienia polisy ubezpieczeniowej.
 
W sumie wytycznych jest 25, a wśród nich znajduje się przykładowo zalecenie udzielenia pomocy poszkodowanemu w zbyciu pozostałości pojazdu; stosowanie tych samych kryteriów ustalania wysokości uzasadnionych kosztów naprawy w przypadku szkody częściowej i całkowitej; możliwość zorganizowania kompleksowej naprawy pojazdu przez zakład ubezpieczeń, ale za wyraźną zgodą osoby poszkodowanej. KNF podkreśla w wytycznych potrzebę zrozumiałego i pełnego informowania poszkodowanych o sposobie ustalenia wysokości świadczenia odszkodowawczego. Cześć rekomendacji w zasadzie powiela znane do tej pory w orzecznictwie i doktrynie zasady, jak ta zgodnie z którą koszt najmu auta zastępczego musi być celowy i ekonomicznie uzasadniony.
 
Warto pamiętać, że ów wytyczne mają charakter zaleceń, a więc dopiero praktyka pokaże, jak wpłynął na rynek ubezpieczeń komunikacyjnych. Wiemy jednak, że są one dość często przywoływane przez biegłych sądowych l w uzasadnieniach rozstrzygnięć sądowych. Nie można więc powiedzieć, że nie mają one żadnego wpływu na proces likwidacji szkód. Dlatego warto znać ów wytyczne i mieć je na uwadze w przypadku zaistnienia kolizji/wypadku drogowego. Rekomendacje można znaleźć na stronie: www.knf.gov.pl.
 
 
Foto; pixabay.com