Nowelizacja KPC i zmiana właściwości sądów w zakresie spraw frankowych

W dniu 15.04.2023 r. weszła w życie nowelizacja ustawy Kodeks postępowania cywilnego. Wprowadzone zmiany mają przede wszystkim na celu usprawnienie rozpoznawania tzw. spraw frankowych, ale nie tylko. Prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizacją Kodeksu w dniu 22.03.2023 r.

Najważniejsze zmiany dotyczą właściwości rzeczowej i miejscowej sądów rozpoznających sprawy frankowe. Od teraz sądy okręgowe rozpoznawać będą sprawy, których wartość przedmiotu sporu przekracza 100 tysięcy złotych. Główne założenie wprowadzonej modyfikacji to dążenie to odciążenia sądów okręgowych, które rozpoznają tysiące pozwów frankowych. Mówi się, że do specjalnego wydziału frankowego Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynęło ponad 40 tysięcy tego typu spraw. Teraz znacząca liczba pozwów trafi do sądów rejonowych. Prawda jest też, że od ostatniej modyfikacji tej kwoty z 2005 roku uległy zmianie realia gospodarcze i średnie płace.

Co więcej, znowelizowany artykuł 18 k.p.c. wprowadzi swoistą właściwość wyłączną sądów rozpoznających roszczenia frankowiczów. Od tej pory takie sprawy rozpozna wyłącznie sąd, w którego okręgu powód ma miejsce zamieszkania. Wiele pozwów z uwagi na siedziby banków trafiało właśnie do Sądu Okręgowego w Warszawie. Co ciekawe takie rozwiązanie nie będzie wprowadzone na stałe. Ów właściwość wyłączna będzie miała zastosowanie jedynie przez okres pięciu lat od dnia wejścia w życie tego przepisu.

Podpisane zmiany to również pewnego rodzaju doprecyzowanie nowelizacji k.p.c. z roku 2019. Wiele zamieszania wywołały wtedy tzw. zażalenia poziome. Polegały one na tym, że spora część środków zaskarżenia trafiała do innego składu orzekającego tego samego sądu. Dodany do art. 394 KPC nowy § 4 wprowadza ogólną zasadę, zgodnie z którą zażalenia na postanowienia sądu rozpatruje sąd wyższej instancji, chyba że ustawa stanowi inaczej. Ponownie rozpoznawaniem zażaleń na postanowienia w przedmiocie zabezpieczenia roszczeń zajmą się sądy II instancji. To samo odnosi się do zażaleń w przedmiocie sprostowania i wykładni orzeczenia.

Zmian jest zdecydowanie więcej i dotyczą one chociażby procedury zabezpieczenia roszczeń związanych z ochroną praw autorskich. Jednak największe zmiany mają znaczenie dla banków i frankowiczów. Tym niemniej ów nowelizacja nie powinna negatywnie wpłynąć na sytuację kredytobiorców. Wręcz przeciwnie zmiany mogą przyspieszyć rozstrzyganie sporów. Widząc postępującą tendencję w orzecznictwie i ustawodawstwie banki coraz częściej proponują ugodowe zakończenie sporów.

Foto: pixabay.com

Banki coraz częściej pozywają frankowiczów

W ostatnich tygodniach 2022 roku można było zaobserwować wzmożona aktywność banków, które zdecydowały się na skierowanie pozwów przeciwko frankowiczom. Inicjowanie postępowań sądowych nie jest oczywiście przypadkowe, albowiem instytucje bankowe obawiają się przedawnienia swoich roszczeń.

Banki przyjmują, że w orzecznictwie utrwali się pogląd, który przewiduje 3-letni termin przedawnienia, liczony od momentu złożenia pozwu przez kredytobiorcę. Dlatego ewentualnego procesu sądowego mogą się spodziewać osoby, które zdecydowały się na spór sądowy z bankiem w 2019 r. Nie jest to póki co stanowisko poparte dominującym orzecznictwem. Banki znajdują oparcie dla takiego liczenia terminu w uchwale Sądu Najwyższego z 7 dnia maja 2021 r. Wszyscy czekają z niecierpliwością na orzeczenie TSUE, które ma zapaść w 2023 r. Trybunał ma się w nim odnieść do zapytania skierowanego przez jeden z warszawskich sądów. Pytanie dotyczy tego, czy w przypadku unieważnienia umowy kredytowej bank będzie miał roszczenie do frankowicza o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału.

Banki domagają się w kierowanych pozwach albo zwrotu udzielonego kapitału albo wynagrodzenia za korzystanie z kapitału. Treść żądania bank uzależnia od rodzaju pierwotnego roszczenia frankowicza i etapu sprawy sądowej. Są jednak i dobre wiadomości, albowiem przynajmniej na chwilę obecną takie pozwy są raczej wątpliwe. Wystarczy wspomnieć, że z jednej strony bank uporczywie przekonuje sądy o ważności zawartych umów kredytowych i to jest główna linia obrony. Z drugiej strony bank konstruuje pozew, w którym zakłada że umowa może okazać się nieważna i dlatego formułuje roszczenia ewentualne. Widać wyraźnie, że taka argumentacja jest wewnętrznie sprzeczna, a taka forma roszczenia ewentualnego nie jest znana w postępowaniu cywilnym. Idąc dalej, nie wiadomo dokładnie, w jaki sposób bank chciałby obliczyć swoje wynagrodzenie za korzystanie z kapitału przez frankowicza. Tych wątpliwości jest więcej i z pewnością nasi prawnicy znajdą odpowiednią linię obrony.

Foto: pixabay.com